Najtrudniej jest pisać o samym sobie tak, żebyniczego nie pominąć, a jednocześnie nie napisać
słodkiej laurki, którą jakby nie patrzeć, chyba każdy z nas lubi o
sobie czytać. W sumie, najlepiej byłoby zwalić napisanie tego
rozdziału na Bursztynka i Jagienkę…
Chociaż...
Może lepiej nie ;-))
Zatem, niech będzie metoda punktowa - chyba
najbezpieczniejsza, najkrótsza inajtreściwsza.